Poniżej cały zakres, uczciwie podzielony na to, co robię na co dzień, i to, co robię rzadziej. Na końcu strony jest lista prac, których nie przyjmuję — bo lepiej dowiedzieć się tego teraz niż po umówieniu terminu.
Zlecenia od pół godziny do pół dnia — to, po co nie przyjeżdża duża ekipa. Cieknący kran, gniazdko bez prądu, drzwi szafki wyrwane z zawiasu, kaloryfer, który nie grzeje mimo pełnego pieca. Przyjeżdżam także po jedną usterkę.
Najkorzystniej wychodzi zebranie kilku drobiazgów na jedną wizytę: jeden dojazd, jeden termin i wszystko po kolei. Wtedy dojazd rozkłada się na całą listę, a nie obciąża jednej naprawy.
Prace przy gazie wykonuję na podstawie świadectwa kwalifikacyjnego — eksploatacja i dozór. To nie jest formalność do odhaczenia: nieszczelne złącze nie daje o sobie znać, dopóki nie jest za późno, a instalacja zrobiona przez osobę bez uprawnień daje ubezpieczycielowi podstawę do odmowy wypłaty po szkodzie.
Po przeglądzie dostajesz protokół — ten sam dokument, o który upomina się administracja budynku i który warto trzymać w teczce mieszkania.
Prace elektryczne wykonuję na podstawie świadectwa kwalifikacyjnego w zakresie eksploatacji i dozoru — od wymiany gniazdka po nową tablicę rozdzielczą. Najczęstsze zgłoszenie to „wybija korek, a nikt nie wie dlaczego" — i to zwykle nie jest wina bezpiecznika, tylko obwodu, który go wyzwala. Szukanie przyczyny jest częścią roboty, nie dodatkiem do niej.
Przy okazji remontu warto od razu przewidzieć punkty pod płytę indukcyjną, klimatyzator czy ładowarkę — dołożenie ich później oznacza kucie skończonej ściany.
Wymiana pionów i podejść, przeniesienie punktu wody przy przebudowie łazienki, montaż filtrów i zaworów odcinających. Instalację prowadzę tak, żeby po skończeniu dało się do niej wrócić bez kucia całej ściany — to kosztuje trochę więcej pracy teraz i oszczędza dużo pieniędzy przy pierwszej awarii.
Przy centralnym ogrzewaniu najwięcej zgłoszeń przychodzi w listopadzie, gdy okazuje się, że połowa mieszkania nie grzeje. Przegląd we wrześniu jest tańszy i nie wiąże się z czekaniem w kolejce.
Wolę powiedzieć to od razu, niż przyjąć zlecenie i zawieść. Jeśli Twoja sprawa jest na tej liście, zadzwoń mimo wszystko — zwykle mogę podać kogoś, kto się tym zajmuje na co dzień.
Ta lista bywa dla klientów zaskoczeniem, ale działa na korzyść obu stron: nikt nie traci czasu na oględziny roboty, która i tak trafi do kogoś innego.
Zadzwoń i opisz własnymi słowami. Od razu powiem, czy się tym zajmuję.
693 247 649